Cienka granica, czyli krótko o roli treningu konfrontacyjnego w szkoleniu.

„Na głowę otwarte, na korpus pięści. Patenty, poddania. Z parterem. 100% mocy. GO!”

Trening konfrontacyjny, w nomenklaturze sportowej sparing, stanowi integralną i nieodzowną część zajęć na każdym z naszych szkoleń. Nie ma znaczenia, czy jest to staż dotyczący użycia pałki, szkolenie z samoobrony dla Pań (już niedługo zapowiemy kilka naprawdę ciekawych eventów), czy trening na sekcji.

Mistrzowie worka

Trening techniczny stanowi objętościowo większość szkolenia w każdym przypadku. Jedynym sposobem nabierania wprawy i wyuczenia odruchów jest po prostu ich powtarzanie i nie jest to nic odkrywczego, ani tym bardziej nic, co można pominąć. Techniki, kombinacje uderzeń, przejścia, czy rzuty (w zależności od systemu, czy sportu) idą w setkach powtórzeń i mają na celu nauczyć wykonać szybko i poprawnie technikę za pierwszym razem.
Z mojego doświadczenia w różnych sekcjach różnych sportów walki (głównie BJJ i judo, lecz również boks, a nawet incydentalnie Krav Maga (!) ) wiem jak często potrafią wyglądać treningi, a dokładnie jak mało poświęca się czasu na próbę wykorzystania „workowych” technik w praniu, czyli w sparingu. Takie podejście szkoli tzw. mistrzów worka – ludzi tak naprawdę dobrych technicznie, lecz z tak małym „obiciem”, że w starciu ich umiejętności sprowadzają się do jednej kombinacji.

„Każdy ma plan, dopóki nie dostanie w mordę.” M.Tyson

Założenia twórcy Defendu były proste – w możliwie najkrótszym czasie nauczyć człowieka trwale dewastować oponenta. Metodyka szkolenia dobrana była pod przeznaczenie systemu. Fundamentalną zasadą było ustawiczne podnoszenie stopnia realizmu, łamiąc tym samym naturalne opory i strach przed odniesieniem obrażeń (mówiłem o tym w poprzednim artykule). Jest to niemożliwe do osiągnięcia bez przeznaczenia sporej części szkolenia na właśnie nic innego jak konfrontację, której celem (obok omawianych w akapicie „wszystko jest w głowie” kwestii obycia z agresją) jest zastosowanie w praktyce wyuczonych technik, a co najważniejsze – nabycie umiejętności dostosowywania się do okoliczności, które w tym przypadku rzadko są takie jak zakładamy.
Program szkolenia w sekcji oddaje powyższe zasady w skali 1:1. Trening konfrontacyjny odbywa się zawsze, a redukcja ograniczeń do niezbędnego minimum sprawia, że istnieje przestrzeń do wykorzystania szerokiego spektrum umiejętności.
Oczywiście, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą więc lekkie obrażenia nie są niczym nadzwyczajnym ale nie może być inaczej.

 

Błażej S.